Stanisław Jachowicz
Utwory
Puk, puk, ptaszek do okienka: „Niech tam otworzy panienka; Bo to teraz straszna zima, Nigdzie i ziarneczka nie ma”.
I ptaszynie otworzyli, Ogrzali i nakarmili, A ptaszyna, wdzięczna za to, Śpiewała im całe lato.